Wyjazd z nosidłem, czyli niemowlak w podróży

Pierwsze miesiące po porodzie muszą być bardzo ciężkie dla młodych rodziców, bo co prawda nie są uwięzieni w domu to jednak ciężko wyrwać im się na dłużej i gdzieś dalej niż do rodziców, znajomych, czy na krótką wyprawę do sklepu. Ale już po kilku miesiącach…

Pierwsze wycieczki z małym dzieckiem – bez nosidła ani rusz

dopasowane nosidło dla dzieci turystyczneZawsze wydawało mi się, że po pojawieniu się małego dziecka jeszcze przez długi czas jest się bardzo ograniczonym, jeśli chodzi o możliwości zrobienia sobie dłuższej wycieczki, ale ludzie dookoła mnie udowadniają mi, że jeśli się bardzo chce – można prawie wszystko. Kwestia właściwego przygotowania. Wiele miejsc jest już przystosowanych do opieki nad dziećmi – chyba na każdej stacji benzynowej, czy McDonaldzie znajdziemy pomieszczenie z przewijakiem. Jeśli wiemy, że będziemy dużo chodzić najlepiej warto zaopatrzyć się w dopasowane nosidło dla dzieci turystyczne. Jego jakość jest bardzo istotna, więc nie warto żałować na nie pieniędzy. Musi być wygodne dla dziecka, jak i dla rodzica, które będzie je przecież nosić, niczym mały konik juczny. Ważne jest też zabezpieczenie dziecka przed słońcem, zimnem, czy przegrzaniem. W gruncie rzeczy, powinniśmy być przygotowani na każdą możliwość. Włącznie ze zmienieniem pieluchy. Wydaje się, że najłatwiejsze byłoby zwiedzanie jakiegoś polskiego miasta, a jeśli chcielibyśmy wyjechać, gdzieś gdzie jest ciepło to raczej na tak zwaną pobytówkę, bo wycieczki objazdowe potrafią być męczące nawet dla dorosłego.

Co prawda jestem jedynie teoretykiem w tych kwestiach, ale w trakcie moich własnych podróży widziałam rodziców z dzieckiem w nosidle maszerujących po Bieszczadach, czy matkę, która leciała z dziesięciomiesięcznym synkiem na Sri Lankę do jego ojca. Jak i również wracających ich razem bezproblemowo do Polski. Poza przygotowaniem materialnym najbardziej liczy się znajomość własnego dziecka i to na jak wiele możemy sobie z nim pozwolić.