Okropna sala weselna na uroczystości mojej kuzynki

Pewnego dnia dostałam zaproszenie na uroczystość weselną swojej kuzynki od strony mamy. Dawno nie byłam na żadnych baletach więc od razu się ucieszyłam. Zakupiłam sobie odpowiednią sukienkę i czekałam na to wielkie wydarzenie. Gdy nadszedł wielki czas ślubu byłam podekscytowana.

Sala weselna w Gdańsku mnie nie zachwyciła

sala weselna gdańskIch sala weselna była w Gdańsku. Tego dnia pokonałam spory kawałek drogi. Ja pochodziłam z południa Polski, a trójmiasto było ode mnie oddalone wiele kilometrów. Po dotarciu na miejsce wszystko mnie bardzo nie mile zaskoczyło. Ich sala weselna gdańsk mi jakie oferowała tamta placówka. Z tyłu znajdowały się dwie obskurne sale konferencyjne. Nie widziałam w tym żadnego związku. W internecie przeczytałam, że cały ten obiekt w przeszłości został zdewastowany. Miasto chyba za wszelką cenę chciało to zmienić. Jednak to nie było skuteczne. Podobno w przyszłości miała tam powstać jeszcze restauracja. To mnie najbardziej zaskoczyło, ponieważ nie widziałam na nią miejsca. Moim zdaniem tam przydałby się zadbany hotel. To jednak było bardzo nie realne. Zazwyczaj ograniczone fundusze powodowały brutalne zamknięcia. Catering na tej uroczystości także był nie zbyt dopracowany. Obsługa wykazywała się brakiem kultury osobistej. Kelnerki także co chwile robiły dziwne rzeczy. Na pewno żadna dobra restauracja nie zdecydowałaby się na ich zatrudnienie.

Na twarzy mamy panny młodej widziałam wielkie nie zadowolenie. Co chwile odwiedzała kuchnie i zwracała uwagę źle zorganizowanej obsłudze na popełniane błędy. Podali oni mięso długo po czasie obiadu. Wszystko ze sobą nie współgrało. Jedyną dobrze zrobioną rzeczą była kapela. Oni jako jedyni znali się na swojej pracy.