Oczyszczanie ścieków w domku letniskowym

Niedawno kupiłem działkę poza miastem, tuż pod lasem. Cisza, spokój, z daleka od zgiełku miasta. Niestety razem z końcem miejskiej cywilizacji, kończy się również podłączenie mediów. Do najbliższej wsi mamy trzy kilometry z tego też powodu nie mieliśmy żadnego połączenia ze ściekami komunalnymi. Na szczęście znaleźliśmy rozwiązanie jakim są przydomowe oczyszczalnie ścieków. 

Oczyszczanie ścieków z dala od cywilizacji

przydomowe oczyszczalnie ściekówNa szczęście w miejscu naszej nowej letniskowej cywilizacji jakieś trzy miesiące wcześniej pociągnięto prąd, dzięki czemu nie byliśmy w kompletniej dziczy. Oczywiście szukając spokojnego miejsca liczyliśmy się z brakiem różnych udogodnień, natomiast zawsze miło taki prąd mieć. Naszym podstawowym problemem jednak była kanalizacja. Co prawda na terenie działki znajdowało się szambo, z racji tego, że wbudował je poprzedni właściciel. Jednak pozostawał problem częstego wybierania, ponieważ miało ono dość małą pojemność jak na pięcioosobową rodzinę. Postanowiłem więc zamontować na działce przydomowe oczyszczalnie ścieków, a dokładniej to jedną taką oczyszczalnię. Ludzie we wsi, tej oddalonej trzy kilometry dalej bardzo sobie chwalili tego typu rozwiązanie, jako że i u nich nie było kanalizacji. Postanowiłem im zaufać, w końcu kto jak kto, ale miejscowi się na tym najlepiej znają. Znalazłem firmę, która takie przydomowe oczyszczalnie montuje. Przyjechali i zbudowali to w ciągu trzech dni. 

Rzeczywiście przydomowe oczyszczalnie ścieków to świetnie rozwiązanie dla każdego, kto ma działkę z dala od miasta. Po zimie przy wiosennych roztopach nie muszę się martwić, że szambo mi wybije. Oczyszczalnia jest samowystarczalna. Dodatkowym plusem są niskie koszty utrzymania oraz ochrona środowiska, ponieważ szkodliwe substancję nie przedostają się do gleby.