Drewnianym parkingiem bawiła się cała rodzina

Mój chrześniak ma tak wiele zabawek, że rodzice czasami chowają niektóre przed nim, aby nacieszył się innymi, o tamtych zapomniał i bawił się różnymi. Dlatego też z czasem zaczęli podpowiadać, aby nie kupować mu tyle drobiazgów i szukać innych prezentów. Teraz przede mną wyzwanie obdarowanie go czymś na gwiazdkę.

Wielopoziomowe drewniane parkingi z samochodami z bajek

drewniany parkingPrzechadzając się po sklepach, chciałem wybrać mu coś ekstra, co go zaskoczy i na co nie będą za bardzo marudzić jego rodzice. Ku mojemu zaskoczeniu znalazłem zabawkę, inną niż wszystkie, którą sam chętnie bym pobawił się, gdybym miał znowu pięć lat. Był to drewniany parking. Miał on niezwykle ciekawe wykonanie i bardzo barwne. Składał się z czterech pięter, a na każdym z nich były trzy rzędy dla samochodów. Bardzo przypominało to parkingi z supermarketów, bo każdy z nich miał swój kolor, aby łatwiej było znaleźć własne auto. Dodatkowo dołączono całą masę samochodów z różnych bajek, nie tylko wyścigówek, ale także betoniarki czy ciężarówek. Cóż za sztuką byłoby wjeżdżanie takimi autami i manewrowanie na parkingach w supermarketach. Jednak to była zabawka i musiałem o tym pamiętać. Oczywiście sam parking był wykonany z drewna, a wszystkie akcesoria były plastikowe. Oprócz tego, zestaw ten posiadał możliwość łączenia go z innymi z takiej samej serii. W ten sposób zapewniałem sobie możliwość rozwijania prezentu do osiedla, składającego się z blokowisk, placów budowy czy myjni samochodowej. Uznałem to za świetny pomysł na obdarowanie mojego chrześniaka.

Pomysł początkowo wzbudził grozę w oczach rodziców, bo znowu kupiłem zabawkę. Jednak drewniany parking okazał się świetnym drobiazgiem, w który chrześniak bawił się razem z tatą. Ja również nie odmówiłem sobie tej przyjemności, co dodatkowo wzbudziło zaciekawienie u całej rodzinki.